Jak dorobić we Wszystkich Świętych? Sprzątanie grobów, handel kwiatami i taxi pod cmentarz

Początek listopada to czas zadumy i wspomnień, ale też okres, w którym wiele osób potrafi połączyć pożyteczne z praktycznym. W okolicach Wszystkich Świętych można bowiem dorobić nawet do 3,5 tys. zł, i to całkiem legalnie – w ramach tzw. działalności nierejestrowanej.

Drobny biznes bez rejestracji

Zasady są proste: jeśli miesięczny przychód nie przekroczy 3 499,50 zł brutto, nie trzeba rejestrować działalności w CEIDG. To dobra opcja dla tych, którzy chcą dorobić sezonowo – bez papierologii i biurokracji. A okazja ku temu jest idealna, bo popyt na usługi wokół 1 listopada rośnie z roku na rok.

Eksperci Personnel Service podkreślają, że najlepiej zarabiają ci, którzy oferują sprzątanie nagrobków, sprzedaż kwiatów i zniczy oraz transport w okolice cmentarzy. W tym czasie ruch przy nekropoliach jest wzmożony, a liczba kursów taksówek potrafi wzrosnąć nawet o kilkadziesiąt procent.

Groby jak nowe – nawet 300 zł za zlecenie

Porządkowanie nagrobków to klasyk sezonowych zleceń. Ceny zaczynają się od około 90 zł za podstawowe sprzątanie – grabienie liści, wymianę zniczy i kwiatów. Za dokładne mycie i impregnację kamienia trzeba zapłacić od 190 do 250 zł, a przy grobowcach rodzinnych nawet 300–400 zł.

Na cenę wpływa nie tylko stan nagrobka, ale też materiały, z których został wykonany – granit, marmur czy lastryko. W ofercie firm i osób prywatnych znajdziemy też dodatkowe usługi, takie jak czyszczenie liter, odnawianie krzyży, malowanie ławek czy zapalanie zniczy w imieniu zleceniodawcy.

Kwiaty, znicze i… zapalniczki

Przed cmentarzami – jak co roku – wyrastają całe rzędy stoisk. Największy ruch przypada na ostatnie dni października i sam 1 listopada. Chryzantemy w doniczkach można kupić już od kilkunastu złotych, ale dorodne okazy kosztują nawet 70 zł za sztukę.

Podobnie wygląda handel zniczami – w hurtowniach kosztują kilkanaście złotych, ale przy cmentarzach ceny potrafią być trzykrotnie wyższe. Najlepsi sprzedawcy, którzy odpowiednio wcześnie kupią towar i znajdą dobre miejsce, potrafią zarobić kilkaset złotych dziennie.

Taxi i przewozy – złoty weekend kierowców

W dużych miastach, gdzie wjazd w okolice cmentarzy bywa ograniczony, kierowcy taksówek i aplikacji przewozowych mają pełne ręce roboty. Wielu pasażerów – zwłaszcza starszych – wybiera właśnie ten sposób dojazdu.
W tym czasie liczba kursów potrafi wzrosnąć o 30–50 proc., a świąteczne taryfy sprawiają, że stawki są wyższe niż zwykle. Dla kierowców to jeden z najbardziej dochodowych weekendów w roku.

Szacunek i przedsiębiorczość

Choć Wszystkich Świętych to przede wszystkim czas refleksji, nie da się ukryć, że dla wielu Polaków to także szansa na dodatkowy zarobek. Od sprzątania grobów po handel kwiatami – sezonowy biznes potrafi przynieść wymierne korzyści, a przy okazji pomóc tym, którzy nie mają czasu samodzielnie zadbać o miejsca pamięci bliskich.