Sieć Biedronka rozpoczęła pilotaż nowego systemu parkingowego opartego na automatycznej identyfikacji tablic rejestracyjnych pojazdów. Pierwszym miejscem, w którym wdrożono rozwiązanie, jest sklep przy ul. Bacciarellego we Wrocławiu. Jak podkreśla sieć, decyzje dotyczące ewentualnej rozbudowy programu będą zależeć od wyników testów oraz opinii klientów korzystających z parkingu.
System wykorzystuje zestaw kamer, które rejestrują moment wjazdu i wyjazdu pojazdu z parkingu. Na podstawie odczytów algorytm oblicza czas postoju, a jego przekroczenie skutkuje naliczeniem opłaty. Obsługę techniczną systemu powierzono zewnętrznemu operatorowi.

Limit 90 minut i wysokie opłaty karne
Parking przy wrocławskim sklepie objęty został limitem 90 minut bezpłatnego postoju. Po upływie tego czasu naliczana jest opłata w wysokości 150 zł za pierwszy dzień. Kolejne doby, zgodnie z regulaminem, obciążane są kwotą 200 zł. W regulaminie zapisano również maksymalny poziom opłaty – może on sięgnąć 3,5 tys. zł.
System działa także w oparciu o sumowanie czasu. Jeśli kierowca opuści parking i powróci w ciągu 15 minut, obie wizyty zostaną potraktowane jako jedna sesja parkowania.
Jak wskazuje Dawid Domino, starszy menedżer sprzedaży w sieci Biedronka, wdrożenie ma przede wszystkim usprawnić korzystanie z infrastruktury sklepowej przez osoby faktycznie robiące zakupy. Sieć deklaruje, że testy w kolejnych lokalizacjach obejmą sześć do ośmiu obiektów.
Problemy sygnalizowane przez klientów
Nowe rozwiązania parkingowe wprowadzane przez sieć wzbudzają emocje także w innych częściach kraju. W listopadzie płatny parking przy Biedronce w Białych Błotach koło Bydgoszczy stał się przedmiotem sporów i intensywnej dyskusji publicznej. Klienci skarżyli się na niewystarczające oznakowanie, brak czytelnych instrukcji i wysokie opłaty, co – jak relacjonują – miało doprowadzić do licznych mandatów już w pierwszych dniach działania systemu.
Pracownicy miejscowego sklepu w rozmowie z mediami potwierdzali napiętą atmosferę oraz liczne nieporozumienia na tle opłat parkingowych. Mieszkańcy podkreślają, że podobne incydenty zaczynają pojawiać się również w innych lokalizacjach sieci.

Kierunek zmian czy źródło konfliktów?
Wprowadzenie automatycznego nadzoru nad parkingami to odpowiedź na rosnący problem zajmowania miejsc przez osoby niekorzystające z usług danej placówki handlowej. Jednocześnie, jak pokazują reakcje z kilku ostatnich tygodni, model ten wzbudza wiele kontrowersji związanych z przejrzystością zasad i wysokością opłat kar.
Biedronka podkreśla, że obecne działania mają charakter pilotażowy. Dopiero po zakończeniu testów sieć zdecyduje, czy rozwiązanie zostanie wdrożone szerzej, oraz jakie korekty mogą zostać uwzględnione na podstawie opinii klientów.
Potencjalne przyspieszenie wprowadzania systemu w kolejnych lokalizacjach może oznaczać istotną zmianę w sposobie korzystania z parkingów przy największej w Polsce sieci handlowej. Wiele zależeć będzie jednak od tego, jak pilotaż zostanie oceniony przez użytkowników i operatorów sklepów.

















